Kontakt z dziennikarzem nie zaczyna się od prośby o publikację, lecz od dobrej informacji. Redakcja szuka treści ważnej dla swoich odbiorców, dlatego trzeba pokazać, co w danej historii jest aktualne, lokalne lub społecznie istotne, a następnie ułatwić pracę jasnymi faktami, zdjęciami i dostępnością osoby do rozmowy.
Zanim wyślesz wiadomość, odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego odbiorcy danego medium mieliby chcieć o tym przeczytać, usłyszeć lub obejrzeć? Sam fakt, że organizacja prowadzi kolejne spotkanie albo rozpoczyna zbiórkę, nie zawsze wystarczy. Temat powinien mieć wyraźny punkt zaczepienia i odpowiadać na potrzebę odbiorców.
Najłatwiej ocenić medialność historii, sprawdzając cztery elementy:
- Aktualność – wyjaśnij, dlaczego temat jest ważny właśnie teraz i do kiedy informacja zachowa znaczenie.
- Lokalność – pokaż, jak wydarzenie, problem lub zbiórka wpływa na mieszkańców konkretnej miejscowości, gminy albo regionu.
- Emocje i ludzka historia – opowiedz o osobach, których sprawa dotyczy, bez przesadnego dramatyzowania i naruszania ich prywatności.
- Wpływ na odbiorców – wskaż, czego czytelnik może się dowiedzieć, przed czym ostrzec albo w jaki sposób pomóc.
Media lokalne często są dobrym pierwszym kierunkiem, ponieważ interesują się sprawami bliskimi mieszkańcom. Z kolei redakcja ogólnopolska zwykle potrzebuje szerszego kontekstu, większej skali problemu, wyrazistej historii albo eksperta, który potrafi wyjaśnić temat istotny dla dużej grupy osób.
Co przygotować przed pierwszym kontaktem?
Przed wysłaniem wiadomości przygotuj prosty media kit, czyli zestaw materiałów, które pozwolą dziennikarzowi szybko zrozumieć sprawę i zdecydować, czy chce się nią zająć. Nie musi to być rozbudowany dokument. Najważniejsze są aktualność, rzetelność i łatwy dostęp do osoby kontaktowej.
Przygotowanie informacji dla redakcji przebiega sprawniej w następującej kolejności:
- Sformułuj główny temat – opisz go w jednym zdaniu i wskaż najważniejszy fakt. Jeśli chodzi o zbiórkę, podaj, komu pomaga, jaki jest cel i co wydarzyło się teraz.
- Zbierz fakty i dane – przygotuj daty, miejsca, kwoty, wyniki, źródła informacji oraz krótkie odpowiedzi na przewidywane pytania.
- Wybierz osobę do rozmowy – podaj imię, nazwisko, numer telefonu i adres e-mail osoby, która zna temat oraz może szybko udzielić wypowiedzi.
- Przygotuj zdjęcia – wybierz wyraźne fotografie bez dużych napisów reklamowych. Sprawdź, czy masz zgodę na publikację wizerunku osób przedstawionych na zdjęciach.
- Napisz krótkie bio – w trzech lub czterech zdaniach wyjaśnij, kim jesteś lub czym zajmuje się organizacja, jakie ma doświadczenie i dlaczego właśnie ona zajmuje się daną sprawą.
- Utwórz bazę mediów – zapisz nazwę redakcji, jej profil, dane dziennikarza, tematykę jego materiałów, kontakt oraz historię rozmów. Lepiej mieć kilka dobrze dobranych kontaktów niż setki przypadkowych adresów.
Nie wysyłaj od razu całego archiwum raportów i dokumentów. Na początek wystarczy krótka informacja, najważniejsze dane, link do szczegółów oraz zdjęcia. Jeśli dziennikarz będzie potrzebował szerszego materiału, poprosi o niego.
Jak napisać lub zadzwonić do dziennikarza?
Wiadomość powinna być spersonalizowana. Zanim ją wyślesz, sprawdź, czym zajmuje się dana osoba i jakie tematy publikuje. Zaproszenia dotyczącego lokalnej zbiórki nie wysyłaj do dziennikarza zajmującego się wyłącznie gospodarką ogólnopolską. Trafny wybór kontaktu zwiększa szansę na odpowiedź bardziej niż masowa wysyłka.
| Typ medium |
Czego szuka? |
Jak podejść? |
| Media lokalne |
Spraw mieszkańców, wydarzeń, lokalnych problemów i historii konkretnych osób |
Podkreśl miejscowość, wpływ na społeczność i możliwość szybkiej rozmowy lub wizyty na miejscu |
| Media ogólnopolskie |
Tematów o szerszym znaczeniu, wyrazistych historii, danych i komentarzy ekspertów |
Pokaż szerszy kontekst, skalę problemu oraz to, dlaczego temat wykracza poza jedną miejscowość |
| Radio, telewizja i portale internetowe |
Radio potrzebuje rozmówcy i dźwięku, telewizja obrazu, a portal szybkich faktów i materiałów do publikacji |
Dopasuj format oraz pliki do medium i zapytaj o termin, długość materiału lub preferowany sposób kontaktu |
Wiadomość e-mail może wyglądać tak:
Temat: Wieliczka – pożar domu i zbiórka dla rodziny bez środków do życia
Dzień dobry,
nazywam się [imię i nazwisko] i koordynuję zbiórkę dla [krótka informacja o osobie lub rodzinie]. Piszę, ponieważ historia dotyczy mieszkańców [miejscowość] i może zainteresować odbiorców Państwa redakcji.
[Dwa lub trzy zdania o tym, co się wydarzyło, jaki jest cel zbiórki i dlaczego temat jest aktualny]. Szczegóły znajdują się tutaj: [link]. Mogę przekazać zdjęcia, dodatkowe informacje oraz umówić rozmowę z [osoba udzielająca wypowiedzi].
Jeśli temat wyda się Państwu interesujący, pozostaję do dyspozycji pod numerem [telefon] i adresem [e-mail].
Z poważaniem
[imię i nazwisko]
Telefon warto wykorzystać wtedy, gdy masz konkretny temat i wiesz, do kogo dzwonisz. Zapytaj krótko, czy to dobry moment oraz kiedy możesz przesłać materiały. Dziennikarz może nie odpowiedzieć od razu, ponieważ pracuje nad tekstem, jest w terenie albo ma właśnie zamknięcie wydania. Jedna ponowna wiadomość lub telefon po kilku dniach jest uzasadniona. Seria ponagleń kilka razy dziennie staje się spamem.
Zapytaj też o deadline, czyli termin, przed którym redakcja musi zebrać informacje i zamknąć materiał. Tygodnik, dziennik, portal internetowy, radio i telewizja pracują w różnym rytmie. Dostosowanie się do tego rytmu jest wyrazem szacunku, a nie formalnością.
Jak budować relację po pierwszej publikacji?
Jednorazowy kontakt może przynieść publikację, ale relację buduje powtarzalna rzetelność. Odpowiadaj szybko, dotrzymuj ustaleń i informuj, jeśli potrzebujesz więcej czasu na zebranie danych. Gdy materiał się ukaże, podziękuj za pracę i przekaż krótko, co wydarzyło się dalej. Możesz też przesłać aktualizację zbiórki, wynik akcji albo informację o jej zakończeniu, jeśli rzeczywiście ma znaczenie dla odbiorców.
Dziennikarz powinien wiedzieć, że może liczyć na konkretną odpowiedź, ale nie oznacza to wysyłania każdej wewnętrznej aktualności. Kontaktuj się wtedy, gdy masz coś istotnego do przekazania. Pomocne bywa także skierowanie dziennikarza do innego, właściwego źródła, gdy temat nie dotyczy Twojej organizacji. Taka uczciwość może zaprocentować przy kolejnym materiale.
Na co uważać?
Najczęstsze problemy nie wynikają z braku pieniędzy na promocję, lecz z utrudniania redakcji pracy. Szczególnie często pojawiają się te błędy:
- Niedostępność – brak osoby, która odbiera telefon, odpowiada na wiadomości i potrafi wskazać właściwe źródło informacji.
- Nieznajomość cyklu pracy redakcji – wysłanie zaproszenia w dniu zamknięcia numeru albo dostarczenie materiałów po umówionym terminie.
- Obrażanie się na trudne pytania – dziennikarz pyta w imieniu swoich odbiorców, dlatego krytyczne pytanie nie musi oznaczać ataku.
- Żargon – branżowe określenia, takie jak „beneficjenci” czy „aktywizacja”, zastąp prostym językiem i konkretnymi przykładami.
- Brak materiałów wizualnych – sama informacja może nie wystarczyć portalowi lub telewizji, jeśli nie ma zdjęć, miejsca i osoby gotowej do rozmowy.
- Masowa wysyłka – wiadomość bez nazwiska, dopasowania do redakcji i jasnej propozycji łatwo wygląda jak spam.
W sytuacji kryzysowej zachowaj spokój, mów wyłącznie o faktach i nie spekuluj. Jeśli czegoś nie wiesz, powiedz to wprost i wskaż, kiedy możesz wrócić z potwierdzoną informacją. Wiarygodność oraz dostępność sprawiają, że dziennikarz zapamiętuje Cię jako źródło, a nie jako osobę wysyłającą przypadkowe komunikaty.
Najlepsza strategia to mniej kontaktów, ale lepiej dopasowanych. Dobry temat, sprawdzone materiały, szybka odpowiedź i szacunek dla terminu pracy redakcji zwiększają szansę na publikację znacznie bardziej niż wielokrotne wysyłanie tego samego maila.