Brak klientów na początku działalności nie oznacza, że oferta jest zła. Nowa marka nie ma jeszcze historii, opinii ani rozpoznawalności, dlatego musi najpierw pokazać, że rozumie problem odbiorcy i potrafi go rozwiązać. Zdobywanie klientów to budowanie relacji, nie przypadkowe „łapanie” kontaktów.
Zanim zaczniesz szukać klientów, przygotuj fundamenty
Reklama, cold calling czy publikowanie treści nie naprawią niejasnej oferty. Jeśli nie wiesz, do kogo mówisz i jaką konkretną korzyść oferujesz, możesz szybko wydać budżet bez wartościowych zapytań. Przed rozpoczęciem działań sprawdź cztery elementy:
- Persona marketingowa – opisz nie tylko wiek, lokalizację czy stanowisko odbiorcy, lecz także jego potrzeby, obawy, sposób podejmowania decyzji i problem, za którego rozwiązanie jest gotów zapłacić.
- Jasna oferta – w kilku zdaniach wyjaśnij, komu pomagasz, jaki problem rozwiązujesz i co klient otrzyma po współpracy. Sam opis produktu zwykle nie wystarcza.
- Strona przygotowana do kontaktu – sprawdź szybkość ładowania, wersję mobilną, czytelność nawigacji, widoczny formularz i prosty sposób kontaktu. Użytkownik nie powinien szukać odpowiedzi na podstawowe pytania.
- Hak na uwagę – przygotuj konkretny powód, dla którego odbiorca ma zatrzymać się przy Twojej komunikacji. Może nim być bezpłatna analiza, krótki poradnik, webinar, próbna konsultacja albo materiał pokazujący rozwiązanie typowego problemu.
Analityka pomaga ustalić, co dzieje się po kliknięciu w reklamę lub wejściu na stronę. Google Analytics 4 może pokazać źródła ruchu i działania użytkowników, a Google Search Console – zapytania, dzięki którym odbiorcy trafiają z wyszukiwarki. CRM przydaje się wtedy, gdy chcesz zapisywać kontakty, etapy rozmów i terminy kolejnych działań, zamiast trzymać wszystko w przypadkowych notatkach.
Marketing B2B i B2C – od czego zależy wybór kanału?
Nie ma jednej metody zdobywania klienta, która pasuje do każdej firmy. W B2B decyzja zwykle wymaga czasu, udziału kilku osób i większego zaufania do dostawcy. W B2C zakup może nastąpić szybciej, a na decyzję silniej wpływają emocje, wygoda, cena i widoczność marki.
| Cecha |
B2B |
B2C |
| Proces decyzyjny |
Dłuższy, często angażuje kilka osób i wymaga uzasadnienia biznesowego. |
Zwykle krótszy, choć przy droższych produktach także może wymagać porównania ofert. |
| Główny czynnik |
Ekspertyza, bezpieczeństwo współpracy, przewidywalny efekt i zaufanie. |
Korzyść, emocje, cena, wygoda, rekomendacje i doświadczenie zakupowe. |
| Sposób dotarcia |
SEO, LinkedIn, webinary, networking, rekomendacje, e-mail i rozmowy konsultacyjne. |
Media społecznościowe, reklamy, SEO, e-mail, influencer marketing i kampanie produktowe. |
| Cel komunikacji |
Pokazanie kompetencji i doprowadzenie do rozmowy o potrzebach firmy. |
Przyciągnięcie uwagi, ułatwienie zakupu i zachęcenie do powrotu. |
Wąska specjalizacja B2B często lepiej reaguje na networking i bezpośrednie relacje niż na masową reklamę. Z kolei lokalna usługa B2C może potrzebować wizytówki firmy w Google, opinii klientów i reklam kierowanych do osób z konkretnego obszaru.
Lejek sprzedażowy – co robić na każdym etapie?
Lejek sprzedażowy porządkuje działania według gotowości odbiorcy do zakupu. Na początku klient dopiero rozpoznaje problem, później porównuje rozwiązania, a na końcu ocenia konkretną ofertę. W modelu TOFU, MOFU i BOFU każdy etap wymaga innego komunikatu.
- TOFU – zbuduj świadomość problemu – twórz treści odpowiadające na pytania, które odbiorca wpisuje w wyszukiwarkę. Artykuł, film, post lub krótki poradnik powinien rozwiązywać jeden konkretny problem, zamiast ogólnie promować firmę. W B2B może to być analiza błędów w procesie sprzedaży, a w B2C instrukcja wyboru produktu. Wartościowy Content Marketing zwiększa szansę, że odbiorca zapamięta markę, zanim będzie gotowy do zakupu.
- TOFU – zaoferuj materiał w zamian za kontakt – przygotuj prosty lead magnet, na przykład e-book, kalkulator, nagranie webinaru lub wzór dokumentu. Strona pobrania powinna opisywać konkretny rezultat i zawierać tylko niezbędny formularz. Jeśli masz budżet, możesz kierować na nią kampanię Google Ads, ale najpierw sprawdź, czy oferta i strona są zrozumiałe.
- MOFU – podtrzymuj zainteresowanie – osoba, która pobrała materiał, nie musi być gotowa do zakupu. Newsletter powinien dostarczać użytecznych wskazówek, przykładów i odpowiedzi na obiekcje, a nie składać się wyłącznie z ofert. W mediach społecznościowych pokazuj proces pracy, wyjaśniaj decyzje i publikuj treści eksperckie. W B2B regularność pomaga budować autorytet, choć sama publikacja posta rzadko wystarcza do natychmiastowej sprzedaży.
- MOFU – kwalifikuj kontakt – sprawdź, czy odbiorca ma problem, który rozwiązujesz, czy dysponuje budżetem i kiedy może podjąć decyzję. Możesz segmentować bazę według zainteresowań lub zachowania. Marketing Automation ma sens wtedy, gdy automatyzuje powtarzalne wiadomości i przypomnienia, ale nie zastępuje rozmowy w sprawie złożonej oferty.
- BOFU – ułatw decyzję – przedstaw case study, referencje, demonstrację produktu, zakres współpracy i jasny następny krok. W ofercie pokaż nie tylko funkcje, lecz także sposób, w jaki rozwiązanie odpowiada na sytuację klienta. W B2B może być potrzebna indywidualna rozmowa z kilkoma decydentami, a w B2C prosty zakup, porównanie wariantów lub ograniczona czasowo zachęta.
Nie musisz uruchamiać wszystkich kanałów jednocześnie. SEO i treści wymagają czasu, lecz mogą pracować długo po publikacji. Reklamy płatne szybciej generują ruch, ale wymagają budżetu, testów i kontroli kosztu kontaktu. Najpierw wybierz jeden główny problem, jeden kanał dotarcia i jeden sposób pomiaru, na przykład liczbę wartościowych zapytań.
W pierwszym kontakcie mów o problemie klienta, a nie o pełnej historii swojej firmy.
Jak budować zaufanie, gdy marka jest nieznana?
Nowa firma może nie mieć jeszcze wielu realizacji, ale nie musi zaczynać od całkowitego braku wiarygodności. Social Proof, czyli dowody społeczne, zmniejsza ryzyko odczuwane przez potencjalnego klienta. Pokazuje, że inni skorzystali z oferty, osiągnęli określony rezultat albo uznali współpracę za wartościową.
Na początku nie zbieraj opinii mechanicznie. Poproś klienta o krótką wypowiedź dotyczącą konkretnego problemu, przebiegu współpracy i rezultatu. Zawsze zadbaj o zgodę na publikację, a przy komunikacji marketingowej respektuj wymagania dotyczące prywatności i RODO.
Najprostsze sposoby na zbudowanie wiarygodności to:
- wykorzystanie doświadczeń zdobytych przed rozpoczęciem własnej działalności, pod warunkiem że możesz uczciwie opisać swoją rolę i nie ujawniasz poufnych informacji,
- publikowanie case studies pokazujących punkt wyjścia, wykonane działania i rezultat, nawet gdy pierwszy projekt był niewielki,
- proszenie pierwszych klientów o rekomendacje w Google, na stronie lub w serwisie branżowym,
- aktywność w grupach branżowych, podczas konferencji i webinarów, gdzie możesz odpowiadać na pytania zamiast nachalnie oferować usługi,
- współpraca z mikro-influencerami lub specjalistami, których odbiorcy rzeczywiście należą do Twojej grupy docelowej,
- publikowanie materiałów z podpisem eksperta, wystąpienia, komentarze branżowe i krótkie analizy pokazujące sposób myślenia.
Networking działa najlepiej wtedy, gdy nie zaczynasz rozmowy od prezentacji oferty. Zapytaj, czym zajmuje się druga osoba, jakie problemy widzi na rynku i czy możesz przekazać jej coś użytecznego. Podobnie podczas telefonu lub wiadomości nie używaj bezosobowego, telemarketingowego tonu. Personalizuj kontakt, odwołuj się do realnej sytuacji odbiorcy i jasno powiedz, dlaczego się z nim kontaktujesz. Nie obiecuj wyniku, którego nie potrafisz uzasadnić.
Co zrobić w tym tygodniu, żeby ruszyć z miejsca?
Nie próbuj jednocześnie prowadzić bloga, kilku profili społecznościowych, kampanii reklamowej i newslettera. Wybierz mały zestaw działań, które możesz wykonać i zmierzyć:
- Zdefiniuj jedną grupę docelową oraz problem, za którego rozwiązanie chce zapłacić.
- Popraw stronę lub profil oferty tak, aby w kilku sekundach było wiadomo, komu pomagasz i jak można się z Tobą skontaktować.
- Stwórz jeden materiał odpowiadający na realne pytanie klienta i udostępnij go w miejscu, w którym ta grupa faktycznie szuka informacji.
- Skontaktuj się indywidualnie z kilkoma potencjalnymi partnerami lub klientami, bez masowej, automatycznej wiadomości.
- Po zakończonej realizacji poproś pierwszego klienta o konkretną opinię i zgodę na jej publikację.
Po tygodniu oceń nie tylko liczbę polubień, lecz także przejścia na stronę, odpowiedzi, rozmowy i zapytania. Marketing zaczyna przynosić klientów wtedy, gdy konsekwentnie łączy właściwą grupę, użyteczną treść, dopasowany kanał i wiarygodny dowód, że potrafisz rozwiązać konkretny problem.